piątek, 8 lipca 2016

Coraz starsza

Wszystkie lata ,które spędzę w szkole będą nie zapomniane...już był koniec roku wszystko minęło i to co się wydarzyło nigdy nie wróci.Ludzi których spotkaliśmy możliwe że już ich nie zobaczymy,nauczyciele,nawet sama szkoła.Myślałam,że jeśli skończę jakąś szkołę i przejdę do następnej to nie będzie mi szkoda osób,nauczycieli,a jednak jedna łza z oka wyleciała.Ten czas tak ucieka,wyślizguje mi się z rąk...Zaczynam coś nowego,zupełnie innego.

czwartek, 2 czerwca 2016

Za szybko

Dlaczego to co fajne mija tak szybko,a to co nudne się ciągnie?!Ciepłe klimaty,morze i co najważniejsze dużo słońcaaa...Pierwszy dzień na wakacjach myślisz :jeny co ja tu będę robiła?
Ostatni dzień:czemu?jak to już wyjeżdżamy?kiedy to zleciało?Ojj radzę wam korzystać z pięknych chwil,zdarzają się one rzadko nie jesteście w stanie określić co do sekundy kiedy się to wydarzy,ale jeśli zrozumiecie,że to własnie się dzieje KORZYSTAJCIE TYLKO JAK SIĘ DA:}W sumie żałuję,że gadam czasami jakie to ja mam beznadziejne życie,nie jest tak mam,wspaniałe tylko są takie chwile w których tego nie doceniam i nie znam wartości niektórych rzeczy.

niedziela, 15 maja 2016

Leniwy ziomek

JESTEM moje ziomki:)Trochę mnie nie było,no ale już wracam z tym postem.Wreszcie napisze jak to u mnie wygląda w weekend...Sobota,leniwa.Nic mi się nie chce , więc dlatego leniwa.Niedziela leniwa,wszystko tak samo jak w sobotę.I widzicie,własnie dlatego nie opisuje co robię w weekend,jest to nudne bo zwykle nic się nie dzieje.Poruszę tu temat lenistwa.Jak już opisywałam w pewnym poście,jestem leniem.Staram się to zwalczać ale czasami moja silna wola przestaje działać i wtedy mamy takie rezultaty,jakie mamy:D Radzę wam nie bądźcie leniami,to jest w pewnym sensie straszne,bo chcecie zrobić coś,ale wam się nie chce i jednak tego nie robicie.IDE DO KOLEŻANKI,A W SUMIE NIE CHCE MI SIĘ...lenistwo to zło,serioo!!

czwartek, 5 maja 2016

Złapało mnie:(

Zawsze kiedy chcemy być zdrowi,wypada nam choroba😳Dopadła i mnie...wylądowałam w szpitalu z dosyć groźnym stanem zdrowia,a w sumie nie wiem czy to jest takie straszne.Siedzę tu i się nudzę,liczę tylko godziny,każda minutkę do powrotu do domu!!Sama jak palec,chociaż odwiedza mnie rodzina,koledzy ale jednak przez większą cześć czasu jestem sama...Jeżeli choroba jest tak groźna że nawet może skończyć się operacja to chyba powinnam się przejmować,ale jakoś dalej nie może to do mnie dotrzeć,że mogłabym wylądować na stole operacyjnym z otwartym brzuchem (tak bo akurat tam znajduje się mój PROBLEM)Czemu jak ktoś do mnie przyjdzie to te 2 godziny lecą tak szybko?TEGO NIE WIEM...Dobra dosyć tego szpitala,bo na samą myśl o nim robi mi się niedobrze.Dzisiaj jest 5maja za nie cały miesiąc są moje urodziny,które spędzę w samolocie.A czemu w samolocie?Dlatego ze lecę na wycieczkę z rodziną i akurat powrót wypada w moje urodziny.I chciałabym wam przekazać ze przez tydzień może mnie nie być wiec proszę się nie martwić wszystko ze mną będzie OK po prostu będę wypoczywać😎

czwartek, 28 kwietnia 2016

Czy to tylko ja mam takie szczęście??

Nasze życie,osoby które nas otaczają,to jak my się zachowujemy...Mogę założyć się o 1000000$,że wokół was są takie osoby,które możliwe,że wszystkiego wam zazdroszczą i po prostu zawracają wam dupkę(ładniej mówiąc).........Zawsze znajdzie się taka osóbka co najzwyczajniej działa nam na nerwy.Tak przyznam się,wśród mnie są takie osoby,całe legiony.Ale wiecie co wam powiem...trzeba mieć je głęboko w nosie.Zawsze zastanawiałam się czy to sprawia im jakąś przyjemność,że powyzywają nas lub zaczną mówić jaka/jaki to ty nie jesteś lub jesteś.Wiem nie wszystko może nam wpaść jednym uchem,a drugim wylecieć,gdyż są takie rzeczy za które można strzelić w ucho,ale lekko:D Postanowienie: miej na to wyrąbane,ciesz się każdą sekundą życia i zaakceptuj ich...Inaczej się nie da,jest ich za dużo i jeszcze więcej będzie.